Wyszukaj

Wstęp

Witamy na naszym blogu!

Czy chciałbyś dogłębnie poznać naszą opinię o swoim ulubionym albumie? Steel - Metalorecenzje jest blogiem nieco bardziej rozbudowanym od wielu innych tego typu. Wszystkie albumy opisujemy bardziej szczegółowo, by móc wyczerpać temat. Oprócz szerszej recenzji jednego albumu, znajdziecie również konfrontacje dwóch albumów (są to dwie recenzje na jednym wpisie). Nasz blog nadal się rozwija, tak więc mamy nadzieję, że nie ma sensu jeszcze spisywać nas na straty. Na początku istnienia naszego bloga wpisy powstawały co niecały tydzień, było to spowodowane brakiem doświadczenia; z tego powodu na naszym blogu możecie znaleźć remake'i albumów recenzowanych dawniej. Obecnie recenzje powstają w niecałe dwa tygodnie, warto poczekać by uzyskać lepszy efekt. To wszystko z naszej strony, życzymy miłego czytania :)

                                                                                               Adi666, 240Michał


O nas:


Admin 1:


Nazwa: Adi666 (dawniej TheComareq)
Ksywka: Adi
Zainteresowania: muzyka metalowa, motoryzacja (japońska i niemiecka), grafika komputerowa i psychologia

Admin, pomysłodawca, założyciel (2013-2016)

Data narodzin: 10.03.1995

Gatunki: Thrash metal, Death metal, Hardcore, Groove metal, Industrial Metal

Ulubione grupy muzyczne: Sepultura, Acid Drinkers, Slayer, Sodom, KAT, Machine Head, Metallica (wczesne płyty), Cannibal Corpse, Fear Factory, Kreator, Ektomorf, Hatebreed, Death

Trochę więcej o mnie: 

Właściwie to nie wiem od czego zacząć. Jak można się domyśleć, metal nie był pierwszym gatunkiem jaki słuchałem. Dawniej w moich głośnikach leciało co popadnie, mało mnie interesowała muzyka. Lubiłem stare disco polo, rap, muzykę popularną i inny szajs. Jednym z pierwszych zespołów metalowych słuchanych przeze mnie było Judas Priest; znalazłem kompilację utworów The Essential Judas Priest wśród płyt mojego ojca uwielbiającego disco polo i starą muzykę. Właściwie to wszystko było bardzo dawno temu, mianowicie słuchałem tego gdy miałem od 7 do 12 lat. Tutaj można byłoby spokojnie zacytować Alexa Webstera z Cannibal Corpse: "Był to okres kiedy nie miałem kasy na płyty, musiałem więc słuchać muzyki rodziców". Pamiętam że gdzieś koło roku 2006 poznałem Sepulturę, tyle że w bardzo dziwnych okolicznościach. Czasem udzielałem się na wrzucie.pl, oglądałem różne popieprzone filmiki. Zobaczyłem "Teletubisie vs Sepultura". Jak dzisiaj sobie pomyślę o teletubisiach tańczących do Roots Bloody Roots to aż mnie mdli (aż się dziwię że kiedyś się z tego śmiałem). Uznałem że jednak taki ciężki metal jest nie dla mnie. Pomimo, że do metali nic nie miałem, sama muzyka wydała mi się trochę za ostra. Byłem na to po prostu za młody.

Jednym z ważniejszych momentów w którym zaczął kształtować się mój gust muzyczny było założenie konta na poszkole.pl. Poznałem tam okoliczną społeczność, która pokazała mi kilka grup muzycznych wartych posłuchania. Tak poznałem swoją pierwszą, ulubioną kapelę: Linkin Park i album Hybrid Theory. Porzuciłem wszelkie słuchane przeze mnie gówno, od tamtej pory byłem tylko ja i Linkin Park. Męczyłem tą grupę przez kilka lat, dość szybko poznałem wszystkie płyty tego wykonawcy. Jarałem się tym jak głupi. Koło roku 2009 zacząłem utrzymywać kontakt z pewną dziewczyną (słuchała metalu, rocka, czasem trochę core), która nienawidziła Linkin Park ze względu na pozerstwo oraz rosnącą popularność w mediach. Z początku miałem to gdzieś, grupa nadal należała do moich ulubionych. Dopiero album A Thousand Suns uświadomił mi, iż ta grupa zaczęła się staczać; Linkin Park mi obrzydło, przestałem tego słuchać. To była dość krytyczna chwila dla muzyki w moim życiu, przestałem słuchać jedynego lubianego przeze mnie zespołu! Ponownie wróciła do moich łask elektronika, choć na krótko (słuchałem Pakito, Prodigy, Scootera i innego badziewia). Poznałem również ciekawy zespół heavymetalowy Manowar, którym przez chwilę się jarałem. Mniej więcej w tamtym momencie dostrzegłem, iż jestem inną osobą niż pozostali: nie interesowały mnie trendy w muzyce, zacząłem mieć wyjebane na to czego inni słuchają. Rozpocząłem swoją przygodę w poszukiwaniu swojego gustu. Zacząłem zgłębiać tajniki metalu.

Wówczas byłem fanem brutalnej kreskówki Happy Tree Friends. Dosyć często to oglądałem, czerpałem radość z oglądania jak uosobione gryzonie w dosyć głupi sposób się zabijają. W pewnym momencie natknąłem się również na różne przeróbki związane z tą kreskówką: tak poznałem Slipknota, grupę która zaczęła wprowadzać mnie w świat muzyki metalowej. Przez jakiś czas słuchałem jedynie tego; jarałem się tym trochę jak kiedyś Linkin Park, choć trwało to krócej. Po jakimś czasie poznałem stację Ciężkie Brzmienia na open.fm. Muzyka na stacji bardzo mi się spodobała, zacząłem poznawać zespoły, a także udzielać się wśród społeczności słuchającej tej stacji. Moje gusta zaczęły kształtować się w znacznie szybszym tempie, bardzo dobrze się z tym czułem. Poznałem takie grupy jak Biohazard, Hatebreed, Sepultura i Soulfly. Dodatkowo mój wujek pokazał mi Slayera, którego lubił słuchać od czasu do czasu.

Wówczas udzielałem się jeszcze na YouTube. Były to czasy o których nie chcę mówić, wówczas lubiłem siać zamieszanie w internecie; nieważne. Gdzieś przed rokiem 2011 poznałem grupę Soulfly za pośrednictwem kolejnej przeróbki Happy Tree Friends. Moim pierwszym utworem było Jumpdafuckup. Następny w kolejności był kawałek Frontlines. Kapela zaczęła gościć w moich głośnikach coraz częściej, aż w końcu wyparła Slipknota. Poznałem wszystkie albumy grupy. Do roku 2014 uwielbiałem tą kapelę, w pewnym momencie przerzuciłem się jednak na "true metal". Do dzisiaj moim faworytem tej grupy pozostaje Dark Ages. Najczęściej słuchałem Soulfly, Biohazard, Hatebreed, Limp Bizkit, Pantera, Manowar, Poisonblack, Slayer i Slipknot. Niedługo po poznaniu numetalowej formacji Maxa Cavalery zacząłem przesłuchiwać Sepulturę, zarówno tą starą jak i nową.

W pełni utożsamiłem się z metalem w połowie 2012 roku. Znałem już wiele legend tej subkultury (między innymi Dimebag Darrell, czy chociażby Ozzy Osbourne). Obecnie jest to jedyny gatunek muzyki jaki słucham, wszystkiego co mainstreamowe w muzyce regularnie unikam (niczym hipster, hyhy). Zacząłem poznawać recenzje albumów które lubię, chciałem przy okazji zarejestrować się na innej stronce i robić własne. Po rejestracji na jednej z takich stron dowiedziałem się że trzeba mieć uprawnienia do tego by móc opisywać recenzje... pomyślałem sobie że to nic, że jakoś to załatwię. Gdy miałem jeszcze konto na YouTube, postanowiłem się w pewien sposób zrehabilitować: założyłem serię pod tytułem Steel: Metalorecenzje, która miała wystartować na początku roku 2014 (zrobiłem nawet intro). Wszystko sobie zaplanowałem: w notatniku napisałem scenariusz, pomyślałem nawet co będzie w pierwszym odcinku (miało być Cro-Mags - The Age Of Quarrel). Myślałem również o odrębnej serii nazwanej Steel: Metalowe konfrontacje. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, iż wygodniej byłoby założyć bloga. Tak powstał blog Steel: Metalorecenzje na którym recenzuję zarówno pojedyncze albumy jak i dwa (recenzję dwóch albumów nazywam konfrontacją).

O współpracę poprosiłem kolegę z którym znałem się od około 2009 roku,  MrCommando1995 niegdyś występujący na YouTube pod pseudonimem 240Michał. Okoliczności zapoznania się nie ma sensu omawiać, byliśmy dzieciakami i mieliśmy często głupawe pomysły. W 2010 roku nasz kontakt się urwał, po czym wznowiliśmy go w 2012. Dosyć często rozmawialiśmy, mieliśmy dosyć podobne charaktery... uznałem, że ten człowiek byłby idealnym współtwórcą bloga.

Od czasu gdy prowadzę wspólnie z MrCommando1995 Steel: Metalorecenzje, staram się odkrywać coraz to więcej nowych grup metalowych. By móc zapoznać się z daną grupą na spokojnie, wgrywam parę utworów z danego albumu na pendrive'a i wpinam go do samochodu (Toyota Celica V którego możecie zobaczyć czasem na Motokillerze). Obecnie zapuszczam również włosy, jest to dość ciężkie rzemiosło, aczkolwiek z każdym dniem uczę się czegoś nowego. Od 2012 roku mnóstwo rzeczy się zmieniło, blog pozwolił mi rozszerzyć horyzonty, co mnie cieszy. Teraz mam nadzieję, że nigdy nie przerzucę się na inny gatunek muzyczny.


Admin 2:



Nazwa: 240Michał (dawniej MrCommando1995)
Ksywka: Commando
Admin, współzałożyciel (2013-2016)

Gatunki: Thrash Metal, Groove Metal, Brutal Death Metal, Death Metal, Deathcore

Moje ulubione grupy muzyczne: wszystkie projekty Maxa Cavalery (tzn. Soulfly, Sepultura do 1996 roku, Nailbomb, Cavalera Conspiracy, Killer Be Killed), Sodom, Kreator, Slayer, Machine Head, Metallica (lata 1983-1988, 2008), Havok, Death, Fear Factory, Amorphis, Suicide Silence, Cannibal Corpse

Trochę więcej o mnie:

Pora, abym ja opowiedział o swoich przygodach z metalem. Właściwie jest to jedyny gatunek, którego kiedykolwiek słuchałem. Pierwszym zespołem, jaki poznałem była Metallica. Cóż, nie można powiedzieć, abym od początku był fanem tej grupy (w końcu, gdy ją poznałem to miałem może ze 3-4 lata). Na poważnie zacząłem słuchać metalu w latach 2009-2010. Podobnie jak to było w przypadku Adiego666, zacząłem od lekkich rzeczy w rodzaju Linkin Park. W pewnym momencie przypomniałem sobie o dobrze znanej mi Metallice i Linkin Park zaczęło stopniowo odchodzić w zapomnienie. Męczyłem Metallikę po prostu dzień i noc, nawet takie albumy jak Load, Reload i St. Anger - wtedy mi się to podobało. Uważałem, że ten zespół jest idealny. Najbardziej jednak przywiązany byłem do klasyków: Master of Puppets, Ride The Lightning, ...And Justice For All. Próbowałem słuchać także cięższych rzeczy, na jakie się natknąłem w internecie, ale to jeszcze nie był ten czas. Było to dla mnie za mocne. Jednak te wszystkie tajemniczo wyglądające okładki naprawdę mnie przyciągały i czułem, że kiedyś zapewne mnie to bardziej zainteresuje :) Jakiś czas później, przeglądając YouTube w poszukiwaniu jakiejś muzyki, natknąłem się na nazwy Soulfly oraz Hatebreed. Pierwsza z wyżej wymienionych grup stała się jedną z moich ulubionych aż do lat 2014-2015, kiedy przerzuciłem się na nieco ambitniejsze zespoły typu Sodom, Death, Cannibal Corpse itd. Co do Hatebreed, szybciej się znudził.

Z początku Hatebreed i Soulfly sprawiły, że Metallica powoli zaczęła odchodzić w zapomnienie. Nagle zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę albumy wydane po ...And Justice For All nie są tak naprawdę niczym interesującym (z wyjątkiem Death Magnetic). Zacząłem się interesować tym gatunkiem i czytałem o różnych metalowych zespołach. Próbowałem słuchać Slayera, ale wtedy nie był to styl, który do końca by mi odpowiadał, nie przepadałem za tą grupą bardzo długo - dopiero w 2013 roku ją w pełni doceniłem. Poznałem Acid Drinkers, Rammstein, Slipknot, Disturbed. Obecnie rzadko słucham jakiejkolwiek z tych grup, przerzuciłem się na cięższe brzmienia. W połowie 2013 roku zacząłem słuchać dużo Sepultury (sprzed 1996 roku), Nailbomb i innych projektów Maxa Cavalery. Do zapoznania się z nimi zachęciło mnie to, że muzyka Soulfly mi się bardzo podobała (to także projekt Maxa Cavalery) oraz namówił mnie też Adi666, który Sepulturę poznał jakiś czas wcześniej. Pod koniec 2013 z Adim666 przesłuchiwaliśmy albumy Sepultury wydane po 1996 (bez Maxa Cavalery) i wspólnie je ocenialiśmy, pisząc przez GG. Pewnego razu powiedziałem coś w rodzaju "z tych rozmów to można pisać recenzje". Adi akurat miał w planach serię z recenzjami metalowymi, zatem stwierdził, że w sumie to powinniśmy stworzyć bloga z takimi recenzjami. I tak właśnie powstała ta strona. Jakoś też pod koniec 2013 stworzyliśmy konta na last.fm, dzięki czemu poznaliśmy stosy różnych zespołów. Recenzje, które pisaliśmy z początku nie były na najwyższym poziomie, jednak nasz blog nadal się rozwija i robimy wszystko, by było coraz lepiej. Muszę powiedzieć, że wiele mi to dało. Zapewne gdyby nie ten blog, to nie poznałbym grup, które słucham dzisiaj: Fear Factory, Sodom, Machine Head, Obituary. Myślę, że metal pozostanie na długo moim ulubionym gatunkiem muzycznym.


WSPÓŁPRACA

Nie zamierzamy powiększać składu naszego bloga; zdecydowaliśmy o tym po prośbie jednego z użytkowników o współpracę, na którą się nie zgodziliśmy. Jeżeli jednak jesteś blogerem, a twój materiał jest interesujący, z pewnością cię wypromujemy.


Przyjaciele bloga Steel: Metalorecenzje

- R.A.M. (Recenzje Albumów Metalowych)

8 komentarzy:

  1. Jak ja wam mogę się odwdzięczyć za dodanie mojego bloga do kumpli? Serdeczne dzięki chłopaki. Wraz z dżemem tworzymy album to jak dojdzie to do skutku, może go zrecenzujecie? :D




    (swoją drogą R.A.M to całkiem ciekawy skrót :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie ma sprawy ;) Skoro już między blogami gadamy, to chyba automatycznie oznacza, że Metalorecenzje i R.A.M. to zaprzyjaźnione blogi, no nie?

      Usuń
    2. No wiadomo ;) Wam również musimy coś przyszykować :)

      Usuń
  2. moge do was dołączyć, słuchałem dużo Metallicki, to chyba się nadam co? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze, naucz się czytać. Napisane jest, że nie przyjmujemy nikogo.
      Po drugie, słuchanie "Metallicki" nie uczyni cię blogerem.
      Po trzecie, naucz się żyć własnym życiem, a nie przypierdalasz się do cudzego.

      Usuń
  3. Imię: Franek
    Nazwisko: Stępień
    Lat:20
    Ulubione zespoły: Soulfly, Slipknot, Linkin Park, Korn, Metallica, guns N' Roses, Aerosmith

    Nadadzę się na recenzenta? Gdzie się mogę do was zgłosić? I jaka szansa jest że mnie przyjmiecie? Bo ja sam swojego bloga nie umiem założyc, a uważam że potrafię świetnie pisać i znam mnóstwo death metalowych zespołów. Słaby jestem w robieniu strony, ale wy tu macie całkiem fajny design. Jakby co odpiszcie, mam konto na fb, to wiecie gdzie szukać :)

    Pozdrawiam ninejszych recenzentów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oho, patrzę bardzo oficjalnie się przedstawiłeś. Na razie nikogo nie potrzebujemy, ale to ciekawe, że ktoś pokazał zainteresowanie. Spytałem się już Bartka z RAMu, czy nie potrzebują nowego narybku.

      Jeśli nic z tego nie wyjdzie, to pomogę ci w założeniu własnego bloga. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. No niestety, oni też nie potrzebują nikogo do załogi. Skontaktuj się z nami przez fejsa, trochę pogadamy.

      Usuń

Obserwuj nas!