Wyszukaj

8 września 2015

Konfrontacja: Pantera - Cowboys From Hell vs Exhorder - Slaughter In The Vatican


Witam w kolejnej konfrontacji. Ale się napracowałem! Przepraszam, że tak długo mi to zajęło, ciężko mi było to recenzować. Dzisiaj znowu zabiorę się za coś z serii "skonfrontuj/zrecenzuj [...]". Z tego co wiem, albumy które za chwilę przedstawię są do siebie bardzo podobne, nie wiem więc za bardzo jak mam do tego podejść. Poniekąd zostałem zachęcony do skonfrontowania tych dwóch albumów ze względu na konflikt fanów obu kapel o którym za chwilę opowiem. Przekonamy się, czy Pantera na pewno zrzynała od Exhordera, czy może ta walka nie ma sensu. Przed wami: Pantera - Cowboys From Hell vs Exhorder - Slaughter In The Vatican.


Pantera - Cowboys From Hell


Cowboys From Hell jest piątym albumem studyjnym amerykańskiej grupy groovemetalowej Pantera. Został wydany 13 lipca 1990 roku nakładem Atco Records. Przed wydaniem tego albumu, Pantera porzuciła granie glam metalu, próbując stworzyć coś bardziej eksperymentalnego i cięższego. Ostatecznie Cowboys From Hell osiągnęło wielki sukces, co spowodowało, że Pantera zatrzymała się na graniu groove metalu do końca swojej kariery. Członkowie grupy przywykli mówić na to dzieło "oficjalny pierwszy album studyjny Pantery". Po odbyciu trasy koncertowej promującej album, wydano kasetę Cowboys From Hell - The Videos, na której zaprezentowano kilka teledysków grupy, a także zamieszczono wywiady i zabawne sceny z udziałem chłopaków. Obecnie Cowboys From Hell jest jednym z największych klasyków groove metalu.

Na okładce widzimy członków Pantery znajdujących się w barze. Gitarzysta grupy, Dimebag Darrell znajdujący się w centrum, gra na brązowej gitarze. Obok niego widzimy Vinniego Paula liczącego pieniądze. Po prawej znajdują się Rex Brown opierający się o bar, oraz Phil Anselmo który z tego baru zeskakuje. Okładka zdobiąca krążek jest raczej średnia; nigdy nie przepadałem za okładkami, na których znajdują się członkowie zespołu, gdyż po prostu tego typu grafiki prezentują się o wiele lepiej z tyłu. Wiem jednak, że Pantera zdecydowanie lepiej prezentuje się od strony muzycznej niżeli graficznej, tak więc najwyższy czas przejść do muzyki.

Wybrane oceny z Metal Archives:

- 9/10 - Wacke
- 7,5/10 - marktheviktor
- 4,5/10 - Nhorf
- 9,5/10 - JamesIII
- 8,75/10 - Daneels


Lista utworów:

1. Cowboys From Hell
2. Primal Concrete Sledge
3. Psycho Holiday
4. Heresy
5. Cemetery Gates
6. Domination
7. Shattered
8. Clash With Reality
9. Medicine Man
10. Message In Blood
11. The Sleep
12. The Art Of Shredding

Pantera jest legendą. Kapela jako jedna z dwóch (obok Exhordera) opracowała gatunek znany jako groove metal. Jak więc spisuje się jeden z pierwszych krążków tegoż gatunku? Jest to ciekawe dzieło, czuć jednak, że nie była to ostateczna forma Pantery. Mnóstwo tu wpływów heavy metalu i rocka, toteż dzieło nie wydawało się specjalnie oryginalne. Groove metal rozwinął skrzydła dopiero w późniejszych czasach (jednym z przykładów takiego krążka jest Vulgar Display Of Power). Słychać, że panowie Teksańczycy jeszcze nie do końca wyzbyli się wpływów glam metalowych. Czy to jednak źle? Nie. Album jest energiczny, rasowy, miejscami nawet ciężki, ogólnie jest w czym wybierać. Sami członkowie kapeli dają z siebie wszystko, aby stworzyć coś naprawdę nietypowego. Phil świetnie manipuluje swoim wokalem, udowadnia tym, że nawet nowicjusz może równać się z profesjonalistami. Bracia Abbott w tym co robią są zdecydowanie wirtuozami. Pantera świetnie sobie radzi z jedną gitarą, gdy ma się takiego gitarzystę jak Dimebag Darrell to po co komu drugi wioślarz? Poza tymi aspektami, polecam słuchać albumu w wersji zremasterowanej. O dziwo, jak na swój wiek, płyta Pantery jest całkiem świeża. Zupełnie jakby ktoś po jej stworzeniu wsadził ją do magazynu na 20 lat, a później ją wypakował i uruchomił. Od początku Pantera zaczyna do siebie przyciągać. W moich głośnikach leci bardzo przebojowy i przyjemny utwór tytułowy idealny na koncerty, Cowboys From Hell. Najprawdopodobniej gdyby ten numer pojawił się dopiero w dzisiejszych czasach jako singiel, zastanawiałbym się, czy ta kapela zaczęła ponownie grać. Primal Concrete Sledge jest z kolei tą cięższą stroną albumu. Słuchając tego numeru miałem wrażenie, że pochodzi on z Burn My Eyes grupy Machine Head. Dalsze w kolejności jest Psycho Holiday. Obok Cowboys From Hell jest kolejnym, bardzo dobrym kawałkiem na koncert. Czwórka jest kolejnym cięższym numerem zaserwowanym przez Panterę. Utwór nosi tytuł Heresy, najprawdopodobniej był inspirowany Anthraxem i Metalliką. Dalsze w kolejności jest świetne Cemetery Gates łączące piękno i ciężar groove metalu. Później panowie z Pantery dowalają węgla do pieca. Ze zwiększoną prędkością pędzą z numerem Domination. Niedługo potem dostajemy równie szybkie Shattered. Utwór jest połączeniem groovemetalowego grania z dawną twórczością Pantery; jest szybko, ale przy tym rasowo i przyjemnie. Po raz kolejny nieco ciężej robi się przy Clash With Reality. Po raz kolejny granie Pantery przypomina mi trochę rozpierduchę sianą przez Machine Head 4 lata po wydaniu tego albumu. Dalsze w kolejności są: wpadające w ucho Medicine Man, ciężkie al'a Vulgar Display Of Power i Burn My Eyes Message In Blood. Na koniec Pantera serwuje nam ociężałe z wpadającym w ucho riffem The Sleep, oraz nieco gorszy numer od poprzedników The Art Of Shredding.

Pantera poświęciła dużo czasu na teksty. Przede wszystkim postawiono na inspirację współczesnym światem i jego problemami, dalsza część wymyślania opierała się na inwencji twórczej. Chłopaki niczego nie spieprzyli, teksty czyta się dobrze, a ich zawartość może być ciekawa. Często w tekstach pojawiają się metafory, przez co nie zawsze można zrozumieć pierwotne znaczenie utworu. Na Cowboys From Hell Pantera przedstawia się światu. Przekazują oni w sposób metaforyczny, że pomimo tego że są nowi, są w stanie zatrząść publiką. Na Primal Concrete Sledge Pantera zachęca fanów do spełniania swoich marzeń, nawet pomimo tego, że inni uznają to za niemożliwe. W Psycho Holiday wypowiada się pijana osoba. W skrócie podmiot liryczny mówi, że "jest na psychicznych wakacjach, więc nie obchodzi go to co robi lub mówi po pijaku". Później jednak ponosi z tego powodu konsekwencje. W utworze Heresy Pantera krytykuje ludzkość za to, że wznieca wojny z powodu religii. Chłopaki chcą, aby ludzie byli dla siebie tacy sami, a nie zabijali się tylko dlatego, że ktoś modli się do innego boga. Cemetery Gates może mieć dwa znaczenia. Z jednej strony, utwór jest o mężczyźnie, który opłakuje śmierć swojej ukochanej. Opisuje on swoje uczucia i smutek. Z drugiej jednak, Cemetery Gates może mieć metaforyczne znaczenie; utwór może być o mężczyźnie przeżywającym rozstanie ze swoją ukochaną. Domination jest o ambicji, która wyniszcza człowieka od środka. W utworze jest mowa o człowieku, który tak bardzo starał się stać się kimś ważnym, że doprowadził swoją psychikę do ruiny. Shattered jest o wojnie, którą prowadzą między sobą kraje na świecie. Na tym najbardziej cierpią niewinni ludzie. W Clash With Reality wypowiada się osoba udręczona przez życie. Gdy wydawało jej się, że jest sobie w stanie rozprawić się z łatwością z jakimś problemem, ten okazuje się bardzo trudny do rozwiązania ze względu na przeszkody. Medicine Man jest o szkodach do jakich doprowadza religia. Jako przykład Phil Anselmo podaje prześladowania innych wiar niż chrześcijaństwo w średniowieczu. Utwór Message In Blood został zainspirowany zabójstwem Charon Tate, Wojciecha Frykowskiego, Abigail Folger i Jay'a Sebringa przez Charles'a Mansona i jego sektę. Sama nazwa "wiadomość we krwi" odwołuje się do napisu jaki oprawcy pozostawili na drzwiach ofiar. The Sleep jest kolejnym kawałkiem o nadużyciach chrześcijaństwa. Tym razem Phil opowiada nam historię tej religii, jak zmieniła się z tej prześladowanej w zwycięską. The Art Of Shredding jest o niszczycielskiej naturze człowieka, która obudzi się, gdy rasa ludzka zostanie pokierowana przez kogoś żądnego wojny.

Podsumowując, Cowboys From Hell to pozycja godna polecenia fanom nie tylko groove metalu, ale każdemu kto lubi ciężkie brzmienia. Jest to bardzo dobrze skomponowany krążek, włożono w niego dużo serca i pracy; panowie są dobrze zgrani, pokazują tutaj bardzo dobre umiejętności zarówno kompozytorskie jak i wirtuozerię (zwłaszcza Dimebag Darrell). Teksty na albumie są dobre, nie tylko zostały napisane z inwencją twórczą i poprawnością gramatyczną. Tutaj liczy się też bardzo dobry przekaz skupiający się głównie na ludzkiej głupocie doprowadzającej świat do zniszczenia. Cowboys From Hell to album ponadczasowy, warto się z nim zapoznać.

Zalety:
- Bardzo dobre kompozycje
- Ciekawe teksty i ich przekaz
- Różnorodność
- Wokal Phila Anselmo
- Klimat
- Ciężar
- Energia i rasowość
- Świeżość

Wady:
- Pod koniec album stał się męczący
- Okładka


Okładka: 6,25/10
Teksty: 9,5/10
Kompozycje: 9,5/10

Ogólna ocena: 9,5/10


Exhorder - Slaughter In The Vatican


Slaughter In The Vatican jest pierwszym albumem studyjnym amerykańskiej grupy groovemetalowej Exhorder. Został wydany 23 października 1990 nakładem Roadrunner Records. Wersja demo tego krążka została wydana w 1988 roku. Wraz z Panterą, Exhorder jest uznany za twórcę groove metalu. Z powodu dużego podobieństwa do wyżej wymienionej kapeli, między fanami obu grup wybuchły kontrowersje. Fani Exhordera uznali, iż Pantera stworzyła coś w rodzaju plagiatu demówki o tytule Slaughter In The Vatican. Podirytowany wokalista Kyle Thomas stwierdził, iż nie interesuje go to podobieństwo, gdyż obie grupy są ze sobą zaprzyjaźnione. Slaughter In The Vatican nie odniosło sukcesu komercyjnego.

Pierwszy punkt dla Exhordera: okładka. Przyznam, że jest ona naprawdę ciekawa, przyjemnie się na nią patrzy. Przedstawieni są na niej iluminaci prowadzący papieża w stronę szubienicy. Cała akcja rozgrywa się (jak wskazuje tytuł) w Watykanie. Przed bazyliką zebrany jest tłum ludzi obserwujący papieża prowadzonego na egzekucję. Całość została okraszona przyjemną dla oka kolorystyką co sprawia, że okładka do Slaughter In The Vatican przypomina trochę wstawkę komiksową.

Wybrane oceny z Metal Archives:

- 5,5/10 - Emyreal
- 9,25/10 - Master_Of_Thrash
- 9,5/10 - JamesIII
- 10/10 - enshinkarateman
- 9,5/10 - BurntOffering


Lista utworów:

1. Death In Vain
2. Homicide
3. Desecrator
4. Exhorder
5. The Tragic Period
6. Legions Of Death
7. Anal Lust
8. Slaughter In The Vatican

Gdy rozpoczynałem swoją przygodę z Exhorderem, zastanawiałem się czy ta kapela mnie w ogóle zaskoczy, skoro uważa się, że to samo zrobiła już Pantera na Cowboys From Hell. Ostatecznie groove to groove - ja tam lubię ten gatunek metalu, więc z pewnością się nie obrażę. Po przesłuchaniu nie miałem wątpliwości. Zdałem sobie sprawę, że to naprawdę ma szansę dorównać Cowboys From Hell, nawet pomimo ciężkiego do przebicia 9,5/10. W tym przypadku poniekąd zgodzę się ze swoim czytelnikiem. Ta grupa została skrzywdzona przez scenę metalową. Exhorder wydaje się być złym bratem bliźniakiem Pantery; panowie grają znacznie ciężej, dominuje tutaj podwójna stopa, słychać też pewne wpływy death metalu. O dziwo, co do wokalu to trudno jest mi doszukać się różnic między Philem Anselmo a Kylem Thomasem. Obaj mają praktycznie identyczną barwę głosu. Ja pierdolę, dlaczego dopiero teraz się o niej dowiaduję!? Jak na początkujących, chłopaki grają naprawdę dobrze! Już na początku dostajemy zajebisty utwór lekko w stylu Obituary: Death In Vain. Przy Homicide Exhorder nie przestaje siać spustoszenia. Przy trójce w naszych głośnikach słyszymy ociężałego golema nazwanego przez kapelę Desecrator. Dalszy w kolejności jest już nieco szybszy kawałek o nazwie Exhorder. Kolejną petardę dostajemy pod piątką: The Tragic Period. Utwór jest już nieco bardziej klimatyczny w porównaniu do poprzednich numerów. Panowie nie kończą napierdalać aż do końca. Ostatnie, równie ciekawe numery na płycie to Anal Lust oraz tytułowy kawałek Slaughter In The Vatican.

Teksty Exhordera w przeciwieństwie do tych Pantery łatwiej jest zrozumieć. Niestety, tutaj cierpi inwencja twórcza i inspiracja, w moim mniemaniu jest to "syndrom Maxa Cavalery". W utworach często powtarzają się różne zwroty, poszczególne zwrotki się ze sobą nie zgadzają, wszystko zostało stworzone tak aby się rymowało (np. "Placid world once alive, dig your grave and jump inside"). Pod tym względem wyróżniają się w pozytywny sposób utwory Death In Vain oraz The Tragic PeriodDeath In Vain jest o osobie pogrzebanej żywcem. W utworze opisywany jest jej pogrzeb i katusze w trumnie, oraz akcja ratunkowa. W Homicide wypowiada się mężczyzna mający obsesję na punkcie zabijania. Na Desecrator mamy do czynienia z dość kiepskim tekstem stworzonym na podstawie zasad przedstawionych przeze mnie wcześniej. Mowa jest tu o osobie mającej zamiłowanie do bezczeszczenia. W utworze jest mowa o zabijaniu, malowaniu pentagramów na murach kościoła, gwałceniu, itp. Utwór Exhorder opowiada historię bezlitosnego mordercy zabijającego ludzi dla zabawy. The Tragic Period zostało zainspirowane legendą o rzymskim bogu, Plutonie. W utworze zostały opisane jego narodziny oraz stworzenie świata podziemnego. W Legions Of Death jest mowa o upadku ziemi spowodowanym przez przybycie tzw. Legionów Śmierci. Ich zadaniem było zabijanie wszystkiego co żyje. Anal Lust jest o mężczyźnie, który uprawiał seks z nieznajomą kobietą. W trakcie odbywania stosunku był bardzo brutalny, spełniał wszystkie swoje chore fantazje. Te doprowadziły do śmierci kobiety. Slaughter In The Vatican (prawie) odwołuje się do sytuacji ukazanej na okładce. Mowa jest tu o przejęciu Watykanu przez ludzi niezadowolonych z rządów Papieża. Zemścili się na nim paląc go na stosie.

Podsumowując, niewiele się spodziewałem po Slaughter In The Vatican. Okazało się, że pierwszy album studyjny Exhordera spokojnie dorównuje do Cowboys From Hell Pantery. Krążek jest wprawdzie dopracowany, starano się włożyć w niego serce; album jest ciężki i agresywny, słucha się go z przyjemnością. Niestety, Exhorder miał problem ze stworzeniem ideału. Największym problemem tej kapeli okazały się teksty, nie były one dobrze napisane. Przekaz grupy też trochę szwankował, aczkolwiek warto docenić starania tej kapeli.

Zalety:
- Bardzo dobre kompozycje
- Różnorodność
- Wokal Kyle'a Thomasa
- Klimat
- Ciężar
- Okładka
- Ciekawe rozwiązania

Wady:
- Dość słabe teksty


Okładka: 9/10
Teksty: 6,5/10
Kompozycje: 9,5/10

Ogólna ocena: 9,5/10



Zupełnie nie spodziewałem się remisu pomiędzy Exhorderem a Panterą. Obie kapele wykonały swoje albumy na bardzo dobrym poziomie; w porównaniu do Cowboys From Hell, Slaughter In The Vatican zdobiła dużo lepsza okładka. Pantera z kolei dominowała nad Exhorderem tekstami i ich przekazem. Kompozycje zostały stworzone na tym samym poziomie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj nas!