Wyszukaj

7 lipca 2015

Recenzja: Sarcofago - The Worst


Witam w kolejnej recenzji. Dzisiaj zajmę się albumem, o zrecenzowanie którego dostałem całkiem sporo próśb. W tej recenzji wreszcie zakończę swoje zmagania z Sarcofago opisując ich ostatnie dzieło. Z podejściem do tego dzieła miałem poważny problem, z tego względu iż grupa w ostatnich latach pałała zamiłowaniem do automatu perkusyjnego, którego jestem w stanie przetrawić jedynie w industrial metalu. Ponieważ po zrecenzowaniu tego dzieła zakończę swoje zmagania z Sarcofago, postanowiłem wziąć się do pracy. Przed wami: Sarcofago - The Worst.

The Worst jest piątym albumem studyjnym (w tym czwartym longplay'em) brazylijskiej grupy death/black metalowej Sarcofago. Został wydany w grudniu 1997 roku (niektóre źródła podają, że album został wydany w grudniu 1996 roku) nakładem Cogumelo Records. Wagnerowi Lamounierowi spodobała się idea albumu Hate: ciężkie napierdalanie w które został wpleciony automat perkusyjny wydawało się być w porządku... gdyby nie to, że Hate nie zostało przyjęte ciepło przez fanów. Ten sam los czekał też The Worst, mające być nieco lżejszą wersją poprzedniczki.

Dzieło The Worst zdobiły dwie okładki. Powyższa znalazła się na edycji zremasterowanej albumu z roku 2007, poniższa zdobiła oryginalną wersję krążka wydaną w 1997 roku. Na okładce przedstawiony jest leżący na śmietnisku Wagner Lamounier. Nie bez powodu; album jest czymś w rodzaju spowiedzi, odkupienia, aktu nawrócenia wokalisty Wagnera Lamouniera. Wprawdzie Sarcofago poszło na łatwiznę stosując jako okładkę tanie zdjęcie, wiadomo jednak, że Wagner nie zamierza nam więcej zawracać głów szatanem. Uznajmy tą grafikę za symbol odkupienia grzechów.



Wybrane oceny z Metal Archives:

- 4,5/10 - Mihkali123
- 3,5/10 - Skullhammer


Lista utworów:

1. The End (Intro)
2. The Worst
3. Army Of The Damned (The Prozac's Generation)
4. God Bless The Whores
5. Plunged In Blood
6. Satanic Lust
7. The Necrophiliac
8. Shave Your Heads
9. Purification Process

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony, The Worst jest znacznie bardziej przemyślanym i dopracowanym dziełem w porównaniu do poprzednich albumów. Muzyka jest znacznie bardziej ustabilizowana, produkcja znacząco się poprawiła, pomysły są lepsze... co jednak najciekawsze, Sarcofago zaczyna używać automatu perkusyjnego z głową, to jednak do czasu. Muzykę Sarcofago cechuje dojrzałość, słychać że album został stworzony przez dorosłych ludzi. Z drugiej strony The Worst ma też mnóstwo wad: w niektórych momentach muzyka grupy brzmi po prostu monotonie; riffy i schematy dosyć często się powtarzają, kapela w pewnym momencie przestaje ciekawić, przez co zapominamy o muzyce której słuchaliśmy przed chwilą. Wagner Lamounier nie należy do najlepszych kompozytorów i producentów. Do tego muzyka została zagrana na jedno kopyto, przez co trudno mi jest rozróżnić między sobą niektóre utwory. Gdy zagłębiłem się w ten krążek, zacząłem się zastanawiać, czy aby na pewno The Worst ma być słuchane wyłącznie dla przyjemności. Możliwe, że Wagner Lamounier chciał jedynie udowodnić, że dojrzał. Nie zdziwiłbym się nawet, gdyby The Worst było dedykowane braciom Cavalera, którzy po 1996 roku pozostawali w konflikcie. Sarcofago o dziwo bardzo dobrze wprowadza nas w ten album. Na początku słyszymy całkiem przyjemne do posłuchania intro, nazwane tutaj The End (Intro). Po chwili grupa zaczyna zaskakiwać. Na początku spodziewałem się brutalnego gwałtu na uszach przy pomocy automatu perkusyjnego, tymczasem Sarcofago prezentuje nam przyzwoity, ociężały kawałek The Worst. Następnie dostajemy szybszy, aczkolwiek zrównoważony numer Army Of The Damned (The Prozac's Generation). God Bless The Whores jest powrotem do ociężałego grania słyszanego wcześniej przy numerze drugim. Następnie słyszymy trochę szybszy, industrialowy kawałek Plunged In Blood. W pewnym momencie dostajemy w "prezencie" beznadziejny remake utworu Satanic Lust z I.N.R.I., na którym grupa postanowiła sprawdzić możliwości automatu perkusyjnego. Od tej pory panowie z Sarcofago zaczynają się gubić, muzyka przestaje ciekawić, a zaczyna denerwować. Słyszymy jeszcze jako takie The Necrophiliac oraz wkurwiające Shave Your Heads. Ostatni utwór na płycie to Purification Process.

Patrząc na te teksty, widzę że są one nietypowe jak na Sarcofago. Podobnie jak na poprzedniku grupa chce nam coś pozytywnego przekazać, tym razem jednak jest tego więcej. Sarcofago cechuje dojrzałość, myśl o życiu... to już nie jest ta sama kapela, co w latach 80-tych pierdoliła tylko o cierpieniu Chrystusa i o wielkości szatana. Panowie wreszcie zaczęli się rozwijać. The Worst jest skierowane do mężczyzny, który z powodu depresji chce popełnić samobójstwo. Wagner namawia tą osobę do zrehabilitowania się, gdyż "po samobójstwie najgorsze dopiero nadejdzie". W Army Of The Damned (The Prozac's Generation) Wagner krytykuje ludzkość za zbyt szybkie tempo jej życia. God Bless The Whores jest "hołdem" dla ladacznic. W Plunged In Blood wypowiada się mężczyzna, który popełnił samobójstwo. Żałuje swojego czynu ze względu na to, że po śmierci dostrzega cierpienie swoich bliskich. The Necrophiliac jest o seryjnym zabójcy lubującym się w nekrofilii. W utworze Shave Your Heads Wagner Lamounier ostatecznie rozlicza się z przeszłością. Wokalista opowiada nam o tym, jak bardzo się zmienił w ciągu kilku lat.

Podsumowując, The Worst jest nieudanym dziełem. Patrząc na to co było głównym tematem tego albumu dochodzę do wniosku, iż krążek miał niewykorzystany potencjał. Wagner pokazał fanom, że jego mentalność bardzo się zmieniła od czasu założenia Sarcofago. Doskonale to słychać, gdyż The Worst jest po prostu inne od reszty; cechuje je pozytywny przekaz, w którym Wagner poucza swoich fanów, by ci tak samo jak on, rozwijali się z czasem. Również kompozycje uległy lekkim zmianom, album nie jest tak klimatyczny jak poprzednie dzieła. Muzyka jest zdecydowanie wolniejsza, niektóre rozwiązania wydają się lepsze. Nawet automat perkusyjny niegdyś wkurzający zaczął brzmieć w miarę dobrze.

Zalety:
- Dojrzałość
- Bardzo dobre teksty
- Przekaz
- Pomysł na album
- Ujarzmiony automat perkusyjny

Wady:
- Zmarnowany potencjał
- Niedopracowane kompozycje
- Monotonia
- Album nie zapada w pamięć


Okładka: 6,5/10
Teksty: 9/10
Kompozycje: 6,25/10

Ogólna ocena: 6,5/10

4 komentarze:

  1. Tak na marginesie mogłaby się tu pojawić jeszcze Sarcofago ''Crust" to epka ale jednak płytka. Tak wgl to wiesz może co się stało z tą grupą że nie istnieje, bo internet jest pusty na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałem żeby zrobić, ale jednak sobie daruję. W podsumowaniach staram się opowiadać o najważniejszych albumach grupy (a Rotting które jest ep-ką całkiem sporo wniosło do Sarcofago). Grupa rozpadła się, gdyż Wagnerowi dalsze ciągnięcie tej kapeli wydało się bez sensu, zwłaszcza dlatego że jest znana z pierdolenia anty-religijnych bzdetów. Po tym wszystkim gość został wykładowcą w jakimś uniwersytecie. Od jakiegoś czasu gra w Komando Kaos, na razie nie ma żadnych albumów na koncie. Tak w ogóle, jego ostatnie dokonanie muzyczne pojawiło się na albumie Hate Metal grupy Scourge, utwór w którym wystąpił nazywa się "The Bread That God Crushed".

      Usuń
    2. W sumie szkoda tego bandu przy dzisiejszych warunkach Wagner mógłby spokojnie ten zespół ciągnąć dalej i jeszcze czymś zaskoczyć ;p

      Usuń
    3. Myślę, że przytłoczyła go słaba sprzedaż ostatnich albumów. Poza tym, muzykowanie pewnie już go nie kręciło :P

      Usuń

Obserwuj nas!