Wyszukaj

31 lipca 2015

Podsumowanie: Sarcofago


Witam w kolejnym podsumowaniu. Dziwi mnie trochę fakt, iż po raz kolejny kończę swoje zmagania z kapelą, do której czuję pewną niechęć (pierwszą była Nowa Sepultura). Wszystko oczywiście dlatego, że Sarcofago miało tylko 5 albumów do zaoferowania (nie wliczając Crust); poza tym, kapelę poznałem jakieś 3 lata temu, toteż po założeniu bloga pierwsza recenzja Sarcofago pojawiła się dosyć szybko (był to album Rotting w konfrontacji z Bestial Devastation). Cztery miesiące później zrobiłem recenzję kolejnej lubianej przeze mnie pozycji, The Laws Of Scourge, dopiero później przyszedł czas na pozostałe, mniej lubiane przeze mnie krążki. I tak to się skończyło; dzisiaj podsumuję to, co napisałem o chłopakach z Brazylii pod przywództwem byłego wokalisty Sepultury, Wagnera Lamouniera. Przed wami: Sarcofago.

Sarcofago zrobiło na mnie pozytywne pierwsze wrażenie. Pierwszy album jaki przesłuchałem to Rotting. Spowodowało to, że zechciałem poznać ten zespół. Commando zainteresował się tym zespołem ze względu na bardzo dobry krążek The Laws Of Scourge.


Grupa: Sarcofago

Działalność: 1985-2000

Gatunek: Death metal, Black metal, Thrash metal, Technical Death metal

Lata największej popularności: 1987-1991

Tematyka tekstów: Satanizm, śmierć, żądza, anty-chrześcijaństwo, alkohol

Najlepszy skład (zdjęcie z około 1986 roku):

* Zeder Butcher - gitara (1985-1987)
* Gerald Incubus Minelli - gitara basowa (1985-2000)
* Wagner Lamounier - wokal, gitara (1985-2000)
* D.D. Crazy - perkusja (1986-1987)

Ilość wydanych albumów: 4 LP + 1 EP


1. I.N.R.I.


Data wydania: lipiec 1987

Gatunek: Death metal, Black metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Gdy Wagner Lamounier został wyrzucony z Sepultury, zaczął urzeczywistniać swoją wizję idealnej kapeli. Powstaje najostrzejsze dzieło Sarcofago opisywane w późniejszych latach przez Wagnera jako "coś, co zostało stworzone przez bandę dzieciaków chcących się wyżyć po szkole". I.N.R.I. to właśnie mało wyrafinowane, niedojrzałe dzieło: muzyka to wyłącznie monotonne napierdalanie w które włożono czystą agresję, brak tutaj jakiegokolwiek doświadczenia. Album po dłuższym czasie zaczyna nudzić. Niektórych ludzi tego typu albumy podniecają, moim zdaniem nawet tego typu krążek powinien zostać zrobiony z głową. Ostatecznie fani uważają, iż I.N.R.I. jest jednym z najważniejszych dokonań blackmetalowych drugiej fali.

Najlepsze utwory (Adi666): Satanic Lust, Christ's Death
Najlepsze utwory (240Michał): BRAK

Ogólna ocena (Adi666): 6/10
Ogólna ocena (240Michał): 3/10


2. Rotting


Data wydania: 6.07.1989

Gatunek: Death metal, Black metal, Thrash metal

Recenzja napisana przez: Adi666


Po wydaniu I.N.R.I., Sarcofago wstrzymuje działalność na rok. Wagner Lamounier wyjeżdża do Uberlandii w celu studiowania ekonomii, z kolei D.D. Crazy i Zeder Butcher dostali zaproszenie od Oswaldo Scheida do gry w jego kapeli Sextrash (ostatecznie do grupy przyłączył się jedynie D.D. Crazy). W 1989 roku Lekko odmienione Sarcofago reaktywuje się w składzie: Lamounier, Minelli, M. Joker. W porównaniu do poprzedniego dzieła, EP-ka jest znacznie bardziej przemyślanym dziełem: kompozycje pomimo pewnych niedociągnięć zrobiły na mnie raczej pozytywne wrażenie. Nie spodobała mi się z kolei jakość albumu, w porównaniu do I.N.R.I., Rotting było surowym kawałem mięcha: zbyt głośna perkusja czasem potrafiła zagłuszyć brzmienie gitar i wokal.

Najlepsze utwory (Adi666): Rotting, Nightmare, Alcoholic Coma
Najlepsze utwory (240Michał): Rotting, Nightmare

Ogólna ocena: 7/10 (jednogłośnie)


3. The Laws Of Scourge




Data wydania: sierpień 1991

Gatunek: Death metal, Thrash metal, Technical Death metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Nadchodzi rok 1991: z grupy odchodzi perkusista M. Joker, zostaje zastąpiony na krótko przez Lucio Olivera. W tym składzie Sarcofago wydaje swój najlepiej dopracowany album w karierze: The Laws Of Scourge. Przyznam, iż słuchało mi się tego bardzo przyjemnie (nawet na początku wystawiłem temu ocenę 9,25/10), duże wrażenie zrobiła niespotykana w Sarcofago dojrzałość. The Laws Of Scourge cieszyło klimatem i pomysłowością, sam Wagner Lamounier zaskoczony sukcesem albumu tłumaczył, iż swoje zrobiła dojrzałość. Niestety, w następnych latach kapela ponownie zaczyna rozrabiać tak jak za czasów I.N.R.I..

Najlepsze utwory (Adi666): The Laws Of Scourge, Screeches From The Silence, The Black Vomit, Little Julie
Najlepsze utwory (240Michał): The Laws Of Scourge, Piercings, Little Julie, Midnight Queen

Ogólna ocena (Adi666): 8,5/10
Ogólna ocena (240Michał): 7,5/10


4. Hate



Data wydania: marzec 1994

Gatunek: Blackened Death metal, Technical Death metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Po wydaniu The Laws Of Scourge z Sarcofago odchodzi bębniarz Lucio Oliver. Przez pewien czas Wagner Lamounier i Gerald Minelli są w kapeli sami, do czasu zatrudnienia nowego perkusisty, Eugenio "Dead Zone" tworzącego niegdyś projekt Zona Morta. Wagner Lamounier tłumacząc się ze zwolnienia Lucio Olivera stwierdził, iż chciał zatrudnić kogoś znającego się na automacie perkusyjnym by stworzyć album jeszcze szybszy niż poprzednie. Takim oto cudem wokalista Sarcofago tworzy album praktycznie tak samo niedojrzały jak I.N.R.I.; muzyka w brzmieniu lekko przypominała poprzednika: był klimat, całkiem niezłe dla ucha riffy i pomysłowość. Automat perkusyjny był największą wadą Hate: muzyka Brazylijczyków stała się sztuczna, będąc przyzwyczajonym do słuchania nieco bardziej przemyślanych dzieł, album miejscami był nie do zniesienia. Ostatecznie wrażenie zrobił na mnie klimat, który bardzo wpłynął na moją ostateczną ocenę.

Najlepsze utwory (Adi666): The Phantom, Anal Vomit, Orgy Of Flies, Hate
Najlepsze utwory (240Michał): Anal Vomit

Ogólna ocena (Adi666): 6,5/10
Ogólna ocena (240Michał): 1/10


5. The Worst



Data wydania: grudzień 1997

Gatunek: Death metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Na początku mój mózg nie miał zamiaru wchłaniać The Worst. Po albumie poprzedzającym Hate spodziewałem się katastrofy: okładka była odpychająca (nawet pomimo tego, że niosła za sobą pewne przesłanie), sama obecność Eugenia "Dead Zone" wywoływała we mnie frustrację. Gdy wreszcie rozpocząłem tworzenie recenzji, album wydał mi się całkiem pozytywnym dziełem. Pomimo tego, że The Worst wydaje się być bardziej przeciętnym albumem, muzyka na nim zamieszczona jest bardziej przemyślana i ustabilizowana. Niestety, pomimo poprawy kilku aspektów, album wydał mi się wypatroszony. Miałem wrażenie, że Wagner Lamounier i Gerald Minelli mogliby stworzyć całkiem niezły krążek łącząc klimat Hate i rozwiązania The Worst, z pewnością album byłby całkiem sporym dokonaniem Sarcofago dorównującym do Rotting. Po treści albumu można wywnioskować, iż jest to dzieło stworzone tylko w celu nawrócenia się Wagnera.

Najlepsze utwory (Adi666): The Worst
Najlepsze utwory (240Michał): BRAK

Ogólna ocena (Adi666): 6,5/10
Ogólna ocena (240Michał): BRAK

Podsumowując, Sarcofago miało w sobie niewykorzystany potencjał. Wszystko rozpoczyna się od surowego, death/black metalowego krążka stworzonego przez 4-osobowy skład, los grupy zostaje przypieczętowany w 2000 roku po wydaniu EP-ki Crust z dwoma osobami na pokładzie. Ostatecznie jedynym albumem dorastającym do standardów wielu innych kapel jest The Laws Of Scourge. Obecnie Sarcofago jest nieco zapomnianą grupą, ostatecznie jedynie fani black metalu pamiętają o jej późniejszym wpływie na muzykę blackmetalową.

Albumy które musi znać prawdziwy fan (od najważniejszego): I.N.R.I., Rotting, The Laws Of Scourge, Hate, The Worst

3 komentarze:

  1. Sarcofago może się zreaktywować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę. Wagner chyba nie chciał z Sarcofago robić kapeli która będzie grała tylko i wyłącznie dla sztuki. On to traktował jako coś więcej, prawdopodobnie odskocznię, buntował się w niej z chłopakami przeciwko światu. Poza tym, spójrz na The Worst; tutaj udowadnia fanom, że jego mentalność się zmieniła. Prawdopodobnie gdyby rozważał możliwość grania dla samej sztuki, nie przejąłby się wcześniejszymi dokonaniami, nie powstałoby The Worst, a kapela nadal byłaby aktywna.

      Usuń
  2. Wagner Lamounier jest wykadowcą ekonimii na Uniwersytecie w Belo Horizonte i w tym raczej tkwi powód czemu Sarcofago się nie rozwijało jako zespół i czemu był dla Wagnera właśnie odskocznią Tak na marginesie to ciekawe jak studenci reagują jak sie dowiadują że ich poważny pan profesor w garniturze przed laty był matołem malującym się pisakiem po ryju, latał z odwróconymi krzyżami i śpiewał jak to nasika Jeusowi na grób

    OdpowiedzUsuń

Obserwuj nas!